Wcześniej konieczne było przeprowadzenie wielu obliczeń statycznych i kontroli tras – wyzwaniem były między innymi stare mosty i wąskie przejazdy przez miejscowości. (Foto: Felbermayr).
Wcześniej konieczne było przeprowadzenie wielu obliczeń statycznych i kontroli tras – wyzwaniem były między innymi stare mosty i wąskie przejazdy przez miejscowości. (Foto: Felbermayr).
2025-08-06

Felbermayr Holding GmbH ma swoją siedzibę w austriackim Wels i według własnych informacji jest reprezentowana w 81 lokalizacjach w 17 krajach Europy. Grupa zatrudnia obecnie około 3300 specjalistów. Firma specjalizuje się w transporcie specjalnym i ciężkim, wynajmie mobilnych dźwigów i platform roboczych, obsłudze ciężkiego sprzętu oraz budownictwie lądowym, inżynierii lądowej, wodnej i specjalnej oraz obejmuje również obszary branży pomocniczej budownictwa.

Teraz nadszedł czas na jedno z największych projektów transportowych dla Felbermayr, które ma zostać zakończone późnym latem 2025 roku. Dotyczy ono dostawy wszystkich technicznych komponentów dla elektrowni gazowo-parowej Mintia w Rumunii.Ponieważ do 2026 roku elektrownia węglowa Mintia ma zostać przekształcona w elektrownię gazowo-parową. Z zainstalowaną mocą 1700 megawatów będzie to przy uruchomieniu największa tego rodzaju elektrownia w Unii Europejskiej.

W przeciągu jednego roku dostarczono na potrzeby projektu ponad 34 000 ton ładunku – około 1600 paczek.

„Projekt był dużym wyzwaniem technicznym i logistycznym, ponieważ elektrownia znajduje się ponad 250 kilometrów od wszelkich żeglownych dróg wodnych”, wyjaśnia Peter Niedermair-Auer, kierownik działu projektowego Felbermayr-Prowadzenie Projektów w Wels, i dodaje: „Wymagano wszystkich kluczowych kompetencji grupy Felbermayr: żeglugi śródlądowej, przeładunku portowego, transportu RoRo oraz transportu drogowego.”

Dostawa pierwszych komponentów

Planowanie projektu trwało niecały rok, w maju i czerwcu 2024 roku przewieziono do elektrowni pierwsze większe komponenty. Dwie turbiny gazowe przybyły w częściach drogą wodną z Berlina, zostały przeładowane w porcie w Linzu na kolejną barkę śródlądową

i przewiezione do Budapesztu.

W porcie Csepel załadowano je na niskopodwoziowe pojazdy i przewieziono do elektrowni Mintia. Według Felbermayr turbiny gazowe przybyły w dwunastu paczkach. Najcięższa część ważyła 150 ton – miała 13,7 metra długości i 3,6 metra szerokości. Każda turbina wymagała ośmiu transportów.

W kwietniu 2025 roku turbina parowa została odebrana z Mühlheim drogą wodną. Przeładowano ją w Linz na inną barkę śródlądową i przetransportowano do węgierskiego Szeged. Potrzeba było siedmiu transportów ciężkich oraz kilku przewozów akcesoriów, aby dostarczyć ją rozmontowaną do Mintia, Rumunia. Najcięższa część ważyła 150 ton, miała 6 metrów szerokości, 9,90 metra długości i 3,90 metra wysokości.

Niedermair-Auer opowiada o wyzwaniach, takich jak stare mosty i wąskie przejazdy przez wsie w Rumunii i na Węgrzech: „Wcześniej przeprowadzono wiele obliczeń statycznych i sprawdzeń tras.”

Generatory o masie 380 ton

Na początku 2025 roku nastąpił transport największych części – wszystkie trzy generatory miały wagę około 380 ton i zostały dostarczone morzem z Charleston (USA) – dwa w lutym, jeden w maju. W terminalu PSA Breakbulk w Antwerpii, Belgia, zostały przeładowane na barka śródlądowa i przewiezione do portu Linz. Realizację przeprowadziła firma Haeger & Schmidt Logistics.

W Linz generatory zostały załadowane na holownik o nazwie RoRo30. Jeden z nich został wcześniej załadowany na dwunastoosiowy SPMT z trzema plikami. Droga prowadziła przez Dunaj i cisę do Tape na Węgrzech. SPMT z pierwszym

generatorem zjechał z barki po rampie RoRo i przejechał przez miasto Mako. Przy pomocy wieżowego podnośnika oraz systemu podnoszenia linowego generator został podniesiony na rampie przeładunkowej z SPMT i przetransportowany za pomocą kolejnego pojazdu transportowego.

Transport drogowy na Węgrzech

Później czekała około 270-kilometrowa trasa drogowa przez granicę do elektrowni w Mintia w Rumunii. Według informacji całkowita długość transportu wynosiła 100 metrów, szerokość sześć metrów, a wysokość 5,4 metra. Cały transport ważył imponujące 770 ton.

Według Felbermayr był to największy transport drogowy w historii Węgier, a organizacja była szczególnym wyzwaniem dla zespołu Bau-Trans Hungary. Konieczne było wielokrotne sprawdzenie trasy wspólnie z zarządem dróg. Musiano zdemontować znaki, przyciąć drzewa i wzmocnić mosty.

Transformatory o masie 313 ton

W lutym trzy duże transformatory o masie jednostkowej do 313 ton zostały przetransportowane statkiem morskim z Chin do Konstancji w Rumunii, a stamtąd drogą wodną przez Dunaj i Ciszę do Tape na Węgrzech. Podążały tą samą drogą co generatory z SPMT po rampie RoRo do Mako.

Na miejscu przeładunkowym jeden z nich został załadowany na most boczny. Dla dwóch pozostałych transformatorów droga wiodła z nowymi 24-osiowymi pojazdami Goldhofer THP/FT do Mintia. Cały transport miał długość 60 metrów, 5 metrów szerokości i 5,5 metra wysokości, i ważył łącznie 466 ton, według informacji.

Ustawienie fundamentu w elektrowni

Dział Felbermayr Engineered Solutions odpowiadał za umieszczenie na fundamencie pięciu z sześciu

ciężkich komponentów – generatorów i transformatorów – bezpośrednio po ich dostawie. Dla dwóch generatorów turbin gazowych użyto dźwigu o nośności 500 ton, który miał je przeładować na 10-osiowy SPMT z czterema plikami, aby dotrzeć do fundamentu. Przy pomocy dźwigu i toru jazdy z 36 metrów toru fundamentowanie zostało przeprowadzone.

Generator dla turbiny parowej jednak nie mógł zostać przy przybyciu umieszczony na fundamencie - fundament nie był jeszcze gotowy. Musiał przejść postój na miejscu magazynowym, zanim można było przeprowadzić fundamentowanie.

Jak dostarczono dwa transformatory do turbiny gazowej na plac budowy? 24-osiowym niskopodwoziowym pojazdem. Następnie ciężki transport musiał być ustawiony pod dźwigiem. Transformatory były przesuwane na fundament przy pomocy systemu przesuwowego o nośności 400 ton i opuszczane na fundament przy użyciu podnośników zębatych.

„Dodatkowym wyzwaniem było zbudowanie przez pracowników Engineered Solutions trzymetrowego mostu między miejscem rozładunku a fundamentem przy użyciu podpór i belek”, mówi Niedermair-Auer.

Aby móc umieścić transformator dla turbiny parowej na przesuwowych prowadnicach, wykorzystano hydraulikę mostu bocznego. Aby trafo mogło znaleźć się w swoim ostatecznym położeniu, konieczne było demontaż belki mostu bocznego. Następnie został przesunięty na fundament za pomocą toru przesuwowego i opuszczony za pomocą podnośników stopniowych.

Transport multimodalny

„Dzięki naszej multimedialnej kompetencji – na drodze, wodzie i kolei – oraz naszej sieci w całej Europie, mogliśmy z powodzeniem zakończyć ten skomplikowany projekt”, mówi Peter Stöttinger, dyrektor generalny Felbermayr Transport- und Hebetechnik.