Właściwie to też milionowy skrót: Niedawno obchodzono 1,5-milionowy model ID. To był ID.7. | Zdjęcie: VW
Właściwie to też milionowy skrót: Niedawno obchodzono 1,5-milionowy model ID. To był ID.7. | Zdjęcie: VW
2025-08-25

Zmiana kursu w Wolfsburgu: Zamiast futurystycznych skrótów modele elektryczne mają od teraz ponownie nosić znajome nazwy. Podczas zebrania pracowniczego w lutym szef marki Thomas Schäfer rzekomo zebrał gromki aplauz — tak podaje Wolfsburger Allgemeine Zeitung.

Nowe nazwy zamiast neutralnych skrótów

Pierwszy kandydat do przemianowania: ID.2. Jeszcze przed Międzynarodową Wystawą Samochodową (IAA) we wrześniu model ma otrzymać nową nazwę. Jak będzie się nazywał, VW na razie nie ujawnia. Schäfer wyjaśnił w rozmowie z Wolfsburger Allgemeine Zeitung: „Ikoniczne nazwy nie mogą umrzeć.”

Z tym modelem mógłby faktycznie wystartować jako Polo (którego zastąpienie wkrótce nastąpi), Lupo, Fox albo Up, przy czym ostatnia nazwa prawdopodobnie będzie używana dla „ID.1”.

Wydaje się, że koncern wysyła jasny przekaz – precz z abstrakcyjnymi oznaczeniami, z powrotem do tych nazw modeli, które od dziesięcioleci kojarzą się z niezawodnością, trwałością i ponadczasowym designem.

Eksperci: „Linia ID nie była do końca trafnie nazwana”

Branżowa ekspertka Helena Wisbert, profesorka ekonomii motoryzacyjnej na Ostfalia-Hochschule i od dawna „blisko” związana z koncernem z

Wolfsburga, widzi w tej Kehrtwende właściwy krok. Wyjaśnia to w Wolfsburger Allgemeine Zeitung:

„Linia ID nie była do końca trafnie nazwana. Klienci nie zdołali się tym do końca przekonać. To z pewnością właściwa droga, by opierać się na nazwach związanych z obietnicami VW, takimi jak niezawodność, trwałość i ponadczasowy design. Modele, które odniosły tak duży sukces, nie trzeba nazywać inaczej. VW nie potrzebuje wymyślnych nazw.”

Również ekspert motoryzacyjny Stefan Reindl wyraża ostre słowa:

„Skróty takie jak ID.4 są postrzegane raczej

jako wewnętrzne oznaczenia rozwojowe, a nie jako pojazdy, z którymi kojarzy się takie atrybuty. Elektromobilność nie potrzebuje nowych nazw, lecz silne marki. Polo z napędem elektrycznym jest dla klientów jasniejsze, bardziej emocjonalne i lojalne wobec marki niż ID.2.”

Co to oznacza?

Podczas gdy dla ID.4 już przygotowywany jest duży facelifting z klasycznymi przyciskami w kokpicie, powrót do nazewnictwa sugeruje szerszą strategię. Czy ten krok się powiedzie i czy rzeczywiście ponownie zdoła wzbudzić w klientach większy entuzjazm wobec modeli elektrycznych, pozostaje