Z własnymi rozwiązaniami ładowania Mosolf napędza elektromobilność w przedsiębiorstwie. Na zdjęciu (od lewej): Egon Christ (Moslof), Hauke Hinrichs (Smartics), Marc Künster, Andreas Lemke (Smartics). (Zdjęcie: Mosolf)
Z własnymi rozwiązaniami ładowania Mosolf napędza elektromobilność w przedsiębiorstwie. Na zdjęciu (od lewej): Egon Christ (Moslof), Hauke Hinrichs (Smartics), Marc Künster, Andreas Lemke (Smartics). (Zdjęcie: Mosolf)
2025-09-01

„Ciągłość i pewność planowania, które mieliśmy przez lata, po prostu już nie istnieją. Nawet jeśli teraz będzie porozumienie, nie możemy liczyć na to, że tak pozostanie na zawsze. Pojutrze może znowu pojawić się coś nowego.“ Jako Jörg Mosolf, prezes zarządu Mosolf Group, w wywiadzie dla DFV opisuje niepewności w światowym handlu, ma on na widoku szczególnie nieprzewidywalność Trumpa. Oczekuje, że na końcu nastąpią przeniesienia produkcji. Kierunek przesunięcia wolumenów jest otwarty – czy z USA w kierunku Europy, czy z Meksyku na inne rynki. Dla branży oznacza to: trasy i strumienie wolumenów pozostają nieprzewidywalne

Globalna niepewność zmusza do internacjonalizacji

Jak Mosolf w wywiadzie dla Deutsches Verkehrsforum wyjaśnia, aby być przygotowanym, stawia na międzynarodową obecność.

„Właśnie teraz kupujemy amerykańską firmę. Dzięki temu możemy naszym klientom znacznie lepiej doradzać i skutecznie pomagać również operacyjnie.“

Hinzu kommen ein Ausbau in Shanghai sowie neue Aktivitäten im Nahen Osten – kroki, które

pokazują, jak ściśle łańcuchy logistyczne są powiązane z decyzjami politycznymi i jak firmy reagują, aby pozostać gotowe do działania.

Transport kombinowany: kolej i statek bez niezawodności

Mosolfs obawy kierują się jednak nie tylko na zewnątrz. Również polityka wewnątrz Niemiec, chciałby on czasem więcej lub inaczej. Szczególnie jasno pokazuje to w transporcie mieszanym. Jego ocenę w sprawie kolei można określić jednoznacznie:

„Otrzymujemy około 30 procent towaru drogą kolejową. Ale kolej nie jest niezawodna i nie jest konkurencyjna.“ Konsekwencja: „Kiedyś mieliśmy 250 własnych wagonów do transportu samochodów. Sprzedaliśmy je.“

Również żegluga śródlądowa oferuje jedynie ograniczone możliwości.

Istnieje tylko jedna jedyna trasa dla transportu samochodowego, która ma sens – i to jest Ren z zakładami Forda w Kolonii i Daimlera w Düsseldorfie.

Dlatego dla branży jest to ważny sygnał: politycznie planowane przenoszenia na kolej i drogi wodne obecnie napotykają na realia logistyki motoryzacyjnej.

Infrastruktura jako decydujący czynnik lokalizacji

Na

pytanie o największe przeszkody dla jego modelu biznesowego Mosolf bez owijania w bawełnę odpowiada:

„Dla nas to infrastruktura, która była latami zaniedbywana.“

Zelf jeśli rząd federalny podejmie nowe inwestycje, potrwa to „co najmniej dziesięć lat“, zanim powstaną nowe drogi lub mosty.

W świetle sytuacji bezpieczeństwa politycznego podkreślił:

„Dziś mamy inne scenariusze, bo musimy być również przygotowani na działania militarne. Teraz nikt już nie obejdzie tematu infrastruktury. Jak moglibyśmy się bronić, jeśli nawet logistyka nie działa?“

Dla branży oznacza to: infrastruktura to nie tylko koszt, lecz fundament strategiczny.

Transformacja: elektryzacja z inicjatywy własnej

Przejście na alternatywne napędy już napędza firmę.

„Dla nas obecnie 12 elektrycznych ciężarówek w użyciu, planujemy 15. Budujemy także własną infrastrukturę ładowania w najbliższych ośmiu lokalizacjach.“

Teoretycznie firma mogłaby dostarczać 50–60 procent naszego towaru w promieniu do 450 kilometrów drogą elektryczną.

Rząd federalny odgrywa według Mosolfa w tym niewielką rolę: „Zanim rząd zbuduje publiczną

sieć ładowania, my będziemy już gotowi.” Zamiast tego krytykuje różnice między landami:

„To, co w Badenii-Wirtembergii jest zatwierdzane, jeszcze długo nie trafia do Saksonii. To, czego potrzebujemy, to przejrzystość i jasność.“

Dla branży jasne jest: Kto postawi na elektryfikację, musi w dużej części samodzielnie zbudować infrastrukturę ładowania – i liczyć się z biurokratycznymi przeszkodami.

Z przyszłości technologii rzeczowa ocena

Także w kwestii wodoru i autonomicznej jazdy Mosolf zajął stanowisko. Ciężarówki z napędem wodorowym widzi on co najwyżej w długiej perspektywie:

„Może za dziesięć lub dwadzieścia lat. Obecnie nie widzę sensu w budowaniu drugiej czy nawet trzeciej technologii.“

W przypadku autonomicznej jazdy mówi się podobnie. W zamkniętych ruchach zakładowych jest to możliwe, lecz „poza takimi zamkniętymi systemami zawsze chodzi o kwestię odpowiedzialności“ A dopóki kwestie odpowiedzialności nie zostaną wyjaśnione: „Nie.“

Dlatego daje on jasną orientację: inwestycje powinny w krótkim czasie koncentrować się na elektromobilności, a nie na